Tarcze
Podstawowym sposobem stworzenia tarczy jest wyobrażanie sobie wokół siebie
świetlistego, regularnego kształtu (kuli, sześcianu, walca, piramidy itp.) wraz
ze skupieniem się na woli, by ta tarcza odbijała/pochłaniała(neutralizowała)
wszystko, co przychodzi z zewnątrz, a nie jest dobre dla tworzącego ją
(przepuszczając jednocześnie to, co dobre). Czasem jest to wzmacniane
wizualizacją symboli, takich jak okrąg ognia, znaki "x" lub innych, na brzegu
tarczy. "Ściany" tarczy mogą też być energetyzowane słowami mocy intonowanymi
albo wibrowanymi przy ich tworzeniu.
Tarcza, która pochłania energię,
jest najczęściej tarczą zaprogramowaną na "wylanie" zebranej negatywnej energii
do ziemi. Ziemia neutralizuje to, co się w niej znajdzie, tak samo, jak
neutralizuje prąd elektryczny. Jej powierzchnia może też być odbijająca jak
lustro - zawracające wszystkie negatywne energie w stronę, z której
przyszły.
Moc tarczy zależy od energii w nią włożonej i czasu jej
budowania - tarcza nie jest operacją jednorazową, wizualizacja jest regularnie
powtarzana i w miarę tych powtórzeń tarcza staje się mocniejsza.
Ważne
jest, żeby nie traktować tej praktyki w sposób negatywny, czyli skupiając się na
strachu przed „atakiem”. Słowo „tarcza” jest trochę niezręczne, choć się
przyjęło - kojarzy się z walką i odbijaniem ciosów, podczas gdy chroniąc się w
ten sposób rzadko mamy do czynienia ze świadomym, wrogim ciosem, chronimy się
przede wszystkim przed nie żywiącym do nas świadomej wrogości „brudem”. Źle jest
budując tarczę wczuwać się w jakąkolwiek walkę, bo wtedy taką walkę do siebie
przyciągamy. Obiektem skupienia powinno być bezpieczeństwo; skupiamy się nie na
tym, że coś do nas nie dotrze, tylko na tym, że jesteśmy chronieni. Właściwym
stanem umysłu jest nie strach, a poczucie przytulnego bezpieczeństwa pod
świetlistym kloszem. Budowaniem tarczy ze skupieniem się na walce można sobie
czasem bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Dokładna procedura budowania tarczy
wygląda w zarysie następująco:
1. Wprowadzenie umysłu w stan świadomości
magicznej. Osiąga się to przez relaks, skupienie się na oddechu, skierowanie
myśli na świadomość energii.
2. Wizualizacja światła otaczającego ciało
ze wszystkich stron - tarcza musi być „domknięta”, częstym błędem jest bezwiedne
skupianie się tylko na przodzie ciała (szczególnie, gdy dokonuje się
wizualizacji leżąc na plecach).
3. Utrzymując wizualizację skupiamy się
na myśli, że to światło nas chroni, że będzie nas otaczać, gdziekolwiek będziemy
i cokolwiek będziemy robić i że przez to światło nie przejdzie nic, co jest dla
nas szkodliwe, natomiast to, co dla nas korzystne, przechodząc przez światło
jeszcze bardziej się wzmocni. Wizualizacja i skupienie się na roli i
właściwościach tarczy powinny być utrzymywane tak długo, aż intuicyjnie
wyczujemy, że tarcza jest „nasycona”.
Tarczom można nadawać różną
teksturę, kształty, różne “dodatki” wedle fantazji i tego, co daje nam poczucie
komfortu i bezpieczeństwa.