Oczyszczanie miejsca

Gdy mamy zamieszkać lub spędzać wiele czasu w miejscu wczesniej zamieszkiwanym przez innych, z którymi niekoniecznie czujemy duchową wspólnotę - lub gdy chcemy poprawić wibracje w swoim domu, uodpornić go na wpływy astralne z zewnątrz, wygonić zeń dziwne zjawiska, na które nie mamy ochoty - istnieje wiele technik astralnego “sprzątania”. Ta tu opisana jest dość gruntowna, stosowana i wypróbowana przez nas i stanowi też dobre ćwiczenie wizualizacji i koncentracji.

Oczyszczanie miejsca można praktykować także w miejscach, z którymi nie jesteśmy związani i w których jesteśmy na dłuższą a bezczynną chwilę. Poza ćwiczeniem, jest to wtedy również bezinteresowna uprzejmość wobec osób gromadzących się tam i plus na karmie.

Wyobraź sobie ssącą rurę, która prowadzi w dół, do wnętrza ziemi. Ziamia neutralizuje wszelkie negatywne energie. Zacznij powoli, metodycznie odkurzać ściany pomieszczenia, w którym jesteś. Dobrze jest zacząć od sufitu i schodzić w dół. Skupiaj się na każdym miejscu, rób to dokładnie, kwadratami nie większymi niż 30 na 30 cm.. Wysprzątanie w ten sposób niewielkiego pomieszczenia to praca na minimum godzinę albo na kilka sesji.

Tam, gdzie ssawka już wyczyściła ścianę, wyobrażaj sobie pojawianie się światła, białego lub w innym kolorze. Jeśli chcesz budować tarczę, dobry jest błękit. Inne kolory pozwalają napełnić pomieszczenie energiami o różnym zabarwieniu, zależnie od potrzeb (lub od złośliwości, bo łatwo się domyślić, że można napełniać cudze pomieszczenia energią stymulującą zachowania niezbyt zgodne z ich przeznaczeniem).

Gdy wszystkie ściany oraz podłoga i sufit będą “odkurzone” i rozświetlone, istnieją dwie wersje (plus te, które można sobie wymyślić) potraktowania środka pomieszczenia. Dokładniejsza, gdy trzeba np. pozbyć się niechcianych istot astralnych, to powtórzenie akcji odkurzania, tym razem na powierzchni światła na ścianach, tworząc w ten sposób drugą warstwę światła, następnie trzecią, czwartą... Aż zostanie objęta cała przestrzeń pokoju. Nie poleca się w końcówce stać w niewielkiej, nie oczyszczonej jeszcze przestrzeni, bo tam się zwykle gromadzi to, co ma na tyle świadomości, żeby uciekać. Najlepiej robić wszystko spod ściany.

Łagodniejsza wersja, w pełni wystarczająca ze względu na to, że silne światło na granicach pomieszczenia będzie oczyszczało samoistnie jego wnętrze, to wyobrażenie sobie kolumny światła w rogu pokoju i zwizualizowanie, że sięga ona wgłąb ziemi i wysoko w niebo i że energia w pomieszczeniu się harmonizuje. Następnie obok kolejna kolumna... i tak do zapełnienia pomieszczenia. Rozsądne wymiary kolumn to metr na metr.

Jeśli sprzątamy w ten sposób jakiś pomieszczenie po raz pierwszy, dobrze jest połączyć to z uprzednim wysprzątaniem go na planie fizycznym. Przez wysprzątanie należy tu rozumieć pozbycie się brudu, zaś bałaganu, jeśli się go lubi - niekoniecznie. Kłęby kurzu i stare resztki jedzenia to co, wokół czego śmiecie astralne gromadzą się również bardzo chętnie.

Odmiana po astralnym wysprzątaniu jest bardzo wyraźna. Jakość medytacji i praktyki w takim pomieszczeniu poprawia się w widoczny sposób, pojawia się mniej niskowibracyjnych lub zakłócających spokój umysłu myśli.

Należy uważać, bo ta praktyka uzależnia... Gdy poczuje się różnicę i uświadomi się sobie, jaki astralny śmietnik stanowi większość miejsc, można popaść w obsesję wiecznego sprzątania astralnego wokół siebie. Posprzątanie w ten sposób w domu raz na tydzień jest dobre, ale nie należy przesadzać, pamiętając, że choć poprawia to wibracje, jesteśmy dostosowani do życia również w stanie astralnego zanieczyszczenia otoczenia i w swoim “zwyczajnym” natężeniu nie niesie ono ze sobą tragicznych skutków.


powrót