Medytacja
Na tej stronie znajdziesz opis kilku najpowszechniej stosowanych praktyk
medytacyjnych.
Obserwacja myśli. W tej medytacji nie starasz się
wyciszyć myśli, lecz je obserwujesz. Widzisz je, jakbyś był niebem obserwującym
przepływające po nim chmury. Jeśli pojawią się uczucia - też uświadom sobie: "o,
to jest lęk, to jest wstyd, a tamto to złość, wywołana przez tamtą myśl". Myśli,
w ten sposób potraktowane, zaczynają same powoli znikać, aż do zupełnego
wyciszenia umysłu. Jest to ćwiczenie w panowaniu nad swoimi myślami, uczy
umiejętności wyciszania się na zawołanie.
Obserwacja oddechu.
Koncentrujesz się na swoim oddechu. Nie robisz z nim niczego szczególnego - nie
zmieniasz sposobu oddychania, oddychasz tak, jak zazwyczaj, jak ci najwygodniej.
Jednak kiedy wdychasz, bądź świadomy tego, że wdychasz, bądź cały tym wdechem;
podobnie wtedy, gdy wydychasz lub gdy pojawi się chwila bezdechu. W twoim umyśle
nie powinno być nic poza oddechem. To bardzo potężna medytacja - rozwija
świadomość energii i zdolność kierowania nią, może wprowadzić w odmienne stany
świadomości.
Medytacja ze świecą. Ogień ma wielką moc, oczyszcza
i pobudza energię. Ta medytacja polega na wpatrywaniu się w płomień świecy lub w
płonące ognisko. Nic nie myślisz, obserwujesz. Wchodzisz w kontakt z ogniem. Ta
medytacja uczy koncentracji i oczyszcza umysł, działa też na czakrę trzeciego
oka.
Medytacje z energiami. Jest to cała grupa technik
pośrednich między medytacją a wizualizacją; polegają one na wyobrażaniu sobie
światła - lub przedstawionej w inny sposób energii - przepływającego na różne
sposoby przez ciało i napełniającego je. Najprostszym rodzajem tej medytacji,
który można stosować zawsze, jest napełnienie w wyobraźni swojego ciała lub
pomieszczenia, w którym przebywamy czystym, białym lub złotym (można
eksperymentować z innymi kolorami, ale dobrze jest wtedy wiedzieć, co oznaczają)
światłem. Bardziej skomplikowane odmiany wymagają określonej kolejności
napełniania części ciała energią, koncentracji na poszczególnych punktach ciała
itp. Taka medytacja ma działanie energetyzujące, może mieć też
uzdrawiające.
Skupienie na wrażeniach zmysłowych. W tej
medytacji skupiamy się na obrazie, dźwięku lub wrażeniach dotykowych (np.
odczuciu naszego ciała naciskającego na krzesło, na którym siedzi, dotyku
ubrania, jakie nosimy), eliminując z umysłu wszelkie inne myśli i pozwalając
obserwowanemu wrażeniu w całości wypełnić umysł. Ten rodzaj medytacji,
praktykowany odpowiednio długo, rozwija percepcję
pozazmysłową.
Medytacja w codziennym życiu. Medytacja to bycie
tu-i-teraz, świadomość tego, co się robi. Podczas zwykłych, nudnych czynności
dnia codziennego nie odbiegaj myślą, nie fantazjuj, tylko skup się na tym, co
robisz, jakby zależał od tego los twój i całego świata i jakby nic poza tym nie
istniało. To też będzie medytacja.
Medytacja z mantrą. Istnieją
pewne dźwięki, których wibracje wprowadzają umysł w medytacyjny stan i rozwijają
jego zdolności. Najsłynniejszą mantrą jest sylaba "om", właściwie "a-u-m", jest
też wiele innych; w tej medytacji skupiamy się na śpiewanej przez nas lub kogoś
innego mantrze. Sfera działania medytacji będzie zależała od doboru mantry i
sposobu jej wymawiania (wschodnie nauki rozróżniają nieraz sto kilkadziesiąt
sposobów wymówienia jednej mantry!). Ten sposób medytacji można praktykować też
na zachodniej muzyce. Jeśli masz jakiś lubiany przez siebie utwór, którego słowa
nie zawierają negatywnych sugestii, którego rytm jest wyraźny i w którym
powtarza się łatwy motyw melodyczny, skupienie na takiej muzyce lub jej
śpiewanie też może być praktyką medytacyjną. Może korzyści duchowe i rozwoju
mocy nie będą tak wielkie, jak przy zastosowaniu wypracowanych przez
wielowiekową mądrość „słów mocy”, ale taka praktyka jest łatwiejszym sposobem
nauczenia się jednoczenia się z dźwiękiem.
Można to ćwiczyć nawet na...
języku. Postaraj się słuchać słów - w radiu lub telewizji, żeby nie urazić
rozmówcy tym, że nie będziesz się skupiał na treści - słuchając tylko ich
melodii i nie skupiając się na znaczeniach. Przy okazji wspomnę, że jeśli ktoś
chce się nauczyć języka obcego, to bardzo dobre jest praktykowanie takiego
„słuchania ukierunkowanego na melodię mowy” przed rozpoczęciem nauki metodami
intelektualnymi lub na początku takiej nauki. Pomaga to w nauczeniu się akcentu,
a nawiązanie wewnętrznego kontaktu z „melodią” danego języka ułatwia potem jego
naukę, więc jeśli uczysz się jakiegoś języka i masz dostęp do stacji radiowych i
telewizyjnych w tym języku, słuchaj ich codziennie nawet, jeśli nie rozumiesz
większości tego, co jest mówione – zaskoczy cię, jak bardzo przyśpieszy to twoją
naukę języka.
Medytacja nad ideą. Weź jakieś pojęcie, coś
dobrego i wzniosłego - np. odwagę, miłość, wolność, szczerość, bezpieczeństwo
itp. - i skup się na tej cesze, rozmyślaj nad nią, staraj się poczuć, co ona
oznacza, wyobrażaj sobie siebie i wszystkich wokół obdarzonych tą cechą i badaj,
jakie to wywołuje w tobie odczucia. Jest to sposób na rozwinięcie w sobie cech,
nad którymi medytujesz.